Stephen Covey w swoich książkach wskazywał na potrzebę zdefiniowania czegoś, co określał mianem "misji". Taką misję może nakreślić sobie każdy z nas, taką misję może wyznaczyć zarząd swojemu przedsiębiorstwu. Ja natomiast, w tym właśnie miejscu, chciałbym określić misję strony RonPaul.pl:
Misją strony RonPaul.pl jest przybliżenie polskiemu odbiorcy sylwetki kongresmena zza oceanu oraz wartości, na których straży stoi niezłomnie od kilkudziesięcioleci. Nie zapala się bowiem "światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim".
Wydawać by się mogło, że nam Polakom - narodowi, tak srodze doświadczonemu na polu walki o Wolność i prawdę historyczną - nie potrzeba, aby ktokolwiek pouczał nas o tych rzeczach. A już zwłaszcza - obcokrajowiec.
Czy jednak twierdząc tak, jesteśmy sami ze sobą szczerzy?
Bo czyż nie można dopatrzeć się podobieństwa między tym, co kongresmen Ron Paul głosi w odniesieniu do sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej swojego kraju, a tym, co dzieje się w analogicznych sferach naszej Ojczyzny?
Czyż podobnie jak Stany Zjednoczone nie mamy rozbudowanego ponad stan aparatu rządowo-biurokratycznego? Czyż nasze pieniądze również nie są tworzone z powietrza? Czyż nasz rząd nie posiada przypadkiem uprawnień zbyt daleko sięgających w prywatne życie rodziny i jednostki? Czyż działania podejmowane przez rząd nie są na każdym kroku nieudolne i czyż nie wprowadzają coraz więcej zamętu?
Czy wobec powyższego uważasz, że Ty i Twoja rodzina jesteście wolnymi, samostanowiącymi o swoim losie ludźmi?
Niezależnie od odpowiedzi zapraszam Cię do skonfrontowania Twojej wizji Wolności, z tą prezentowaną przez Rona Paula, gdyż - przytaczając jego słowa - "przesłanie Wolności zbliża nas ku sobie".
Riddickerr